Для кого цветы
(Перевод стихотворения Марии Конопницкой «Dla kogo kwiaty»)
Что за мальчик такий-сякий
Рвёт во поле красны маки?
Ах, то Стась, братишка Зоси,
Для венков цветы ей носит!
Зося, детка моя мила,
Для чего тебе цветочки,
Ты уже веночек свила,
Может хватит, ставим точку?
О, не бойся пан, не надо,
Мой венок завять не брошен,
Там стоит за старым садом
Чёрный крестик придорожный.
Кругом крестик осенили
Три берёзоньки весёлых,
На кресте Иисус наш милый,
Стережёт поля и сёла.
Только зорька встанет рано,
Крест в лучах деревню будит,
Ведь Иисус наш, проше пана,
Жизнь отдал простому люду.
А когда настанет вечер
И птенцы затихнут в гнёздах,
На кресте ещё заметен
Его лик святой серьёзный.
Под Его охраной чуткой
Спят хлеба и дремлют хаты,
Спят леса и незабудки,
И река в тумане ватном.
Он детишек любит очень,
Бережёт, хранит от злого…
Так что свила свой веночек
Зося для Христа родного!
Maria Konopnicka
Dla kogo kwiaty
— Cóż to tam za chłopczyk taki
Zrywa w zbożu śliczne maki?
Ach, to Staś, braciszek Zosi,
Na wianki jej kwiaty znosi!
Ej, Zosieńko, moja miła,
Na co ci to wszystko kwiecie,
Kiedyś wianek już uwiła?
Dosyć masz jednego przecie!
— O, niechaj się pan nie boi,
Ten wianuszek nie stracony!
Tam na drodze krzyżyk stoi,
Czarny krzyżyk pochylony.
Dokoła go ocieniły
Cztery brzózki i topola,
A na krzyżu Jezus miły
Strzeże wioski, strzeże pola.
Ledwo zorza wstanie zrana,
Krzyż w promieniach wioskę budzi,
Bo Pan Jezus, proszę pana,
Bardzo kocha biednych ludzi.
A gdy słonko już się zniża,
Gdy ptaszęta w gniazdach posną,
Widać jeszcze z tego krzyża
Jego ciemną twarz litosną.
W Jego straży i opiece
Śpią te łany, śpią te chaty,
I ta modra woda w rzece,
I te lasy, i te kwiaty.
On i dzieci małe kocha,
I strzeże je ode złego…
Widzi pan, ten wianek Zocha
Dla Jezusa zwija tego!


